poniedziałek, 2 kwietnia 2012
moment4life
Z przykrością stwierdzam, że siada mi psychika, a tak naprawdę oprócz chłopaka nie mam nikogo, komu mogłabym się w tym momencie wygadać. A co jeśli chcę ponarzekać właśnie na niego? No, dlatego piszę. Jest ciężko. Nie wiem co myśleć, nie wiem co ze sobą zrobić... Święta już za kilka dni, a ja nie rozmawiam z mamą. Nic się nie układa, nawet między mną i moim ukochanym. Znaczy dla niego jest wszystko ok... Chyba ja coś sobie wymyślam. Nie mam pojęcia co się ze mną dzieje. Chciałabym się wyłączyć na kilka dni od całości świata. Niestety nie można wcisnąć OFF, a po przerwie, jak już się polepszy ON. Jeszcze może gdybym miała więcej pieniędzy... no, ale w sumie co wtedy? Wyprowadzę się? Zostawię go tutaj samego? Nie ma mowy. Nie wyobrażam sobie bez niego życia, ale... Zmieniło się trochę między nami. Może tak zazwyczaj dzieje się z upływem czasu? Zniknęła bajka, czas powrócić do rzeczywistości... Kurwa, to boli. Chce mi się płakać, ale wiem, że to nie pomoże. Wiem, że nikt tu nawet nie zajrzy, ale może choć trochę mi ulży.
Subskrybuj:
Posty (Atom)